Blog Seniora

luty 5th, 2012

Justyna Kowalczyk…

Justyna Kowalczyk znakomicie pokazała, jak zwyciężać mamy. Dla seniora to piękna sprawa, choć raczej ze wspomnień, niż z rzeczywistości. A może tak nie jest. ? Może właśnie teraz zwyciężamy najpiękniej, gdy staramy się z godnością iść w stronę spełnienia danego nam czasu. Gdy znosimy zło, nie tylko swojej słabości, ale niestety stwarzanych nam upokarzających warunków życia w tej właśnie Rzeczypospolitej, której poświęciliśmy swoje najlepsze lata. Prawdziwym zwycięstwem jest dla nas godność i prawość i przekonanie o racji podstawowych wartości życia, którym staramy się być nieustannie wierni. Dzisiejsze zwycięstwa, to z reguły przewagi nad innymi ludźmi wynikające ze sprytu, pieniędzy, nieprawości, a nie ze szlachetnej walki. A my starzy z Polski srebrnowłosej doskonale wiemy, że najtrudniej jest walczyć z samym sobą, ze swoimi słabościami, niemożnościami, przecież także ze swoim strachem. Zwycięzcy trzymają głowę podniesiona do góry. A wtedy widzą gwiazdy, w których może zapisany jest ich los. Nasz los, ludzi zwyciężających swoje życie !

***

styczeń 25th, 2012

Oto żyjemy…

Oto żyjemy w atmosferze strachu. Straszy się nas kataklizmami kryzysu, upadku państwa, krachem podstawowych wartości życia. Kapłani widzą cień szatana nad Polską, wpływowi politycy krzyczą o zdradzie, zaprzaństwie, nikczemności, dowodzą, że nic się nie uda. O ile oczywiście właśnie oni nie obsiądą gabinetów i foteli władzy. W tym strachu zapowiedzi klęsk meteorytów, komet i końca świata, to tylko jak ludowa figurka czarnego.

Polityka strachu zamiast racji nadziei. A to właśnie nadzieja jest podstawą wszelkiego działania. Bez niej nie byłoby żadnego postępu, sensu żadnej pracy.

Nasz świat nie jest kosmiczną czarną dziurą, Czy już zapomnieliśmy, ze nasz dom, to błękitna planetą ? Strach pokonać można w prosty odwieczny sposób Wyjść przeciwko zagrożeniu, walczyć, jeśli trzeba, ponieważ życie jest walką.

Nie bójmy się przedstawianego nam strachu. Bójmy się tylko swojej bierności, apatii, tego, że nie podołamy. To jednak nieprawda. Jest w nas upór i siła i zdecydowanie w czasie, w chwilach przełomu. Tak jak dowiodła tego historia, tak może wykazać współczesność !

***

styczeń 15th, 2012

Pytanie…

Pytanie, co dobrego w ojczyźnie, ma smutne odpowiedzi. Rodak zwykle odpowie, że jest fatalnie i gorzej być nie może, choć wspólne nasze doświadczenie pokazuje, że może. A przecież tak nie jest. Gospodarka ma się nieźle, a zwłaszcza w porównaniu z innymi unijnymi. Kraj jest rozkopany, ale to powszechne inwestycje, najczęściej drogowe, zresztą za wspólnotowe pieniądze. Rządowi politycy unikają odpowiedzialnych diagnoz naszej rzeczywistości, a przyszłość widzą w Stanach Zjednoczonych Europy. Dla opozycji jesteśmy kondominium Niemiecko – Rosyjskim, bądź Indianami w rezerwacie, skłaniamy usłużne karki przez niemieckim zachodem, jesteśmy serwilistami, bądź klientami, którzy za miskę dobrobytu oddali suwerenność wolność i niepodległość w obozie koncentracyjnym o nazwie Europa, rządzonym przez IV Rzeszę. To jest nonsens. Opozycja też jest odpowiedzialna za pomyślność Polaków, A nie jedynie za swoją własną polityczną i partyjną. Ostatecznie wszyscy parlamentarzyści przysięgają wierność polskiej sprawie.

Czy w ogóle skończy się nasza wersja filozofii Kalego: „jak Kali mieć władzę, to rozkosz ojczyzny, państwa, i każdego po kolei; jak Kali utracić władzę, to czarna noc nad całą ziemią, potop , a zamiast srebrnopiórego, wredne kruki i wrony”.

***

styczeń 5th, 2012

Zaufanie…

Zaufanie, to niezmiernie ważna wartość w naszym życiu osobistym i publicznym. Prosta myśl „ufam, więc jestem”, to niestety tylko abstrakcja. O zaufanie trzeba starać się nieustannie, jeśli nie walczyć. Bez zaufania kiepskie jest nasze życie osobiste, także publiczne – gospodarka, finanse, służba zdrowia, wojsko, nawet sport. Zaufanie jest przekonaniem, że czyni się wobec nas to co przyzwoite, właściwe profesjonalnie. W zaufaniu nie ma miejsca na kłamstwo, zdradę, nielojalność, nieuczciwość. A może to zbyt piękne, jak na postać świata, w którym przyszło żyć seniorowi ? Jednak nie. Zaufanie jest jedną z tych wartości, które są najważniejsze w losie człowieka, państwa, narodu, świata. Warto poszerzać nieustannie przestrzeń zaufania. Ostatecznie nie otaczają nas jedynie hordy głodnych wilków, a wilczate to także dzieci natury, tak jak my, choć z „dyskusyjnymi| skłonnościami .

***

grudzień 20th, 2011

Wszystko…

Wszystko staje się dziś grą. Czy chcemy tego, czy nie, uczestniczymy w powszechnej rywalizacji, zgodnie z zasadami przetrwania, choć na różnych tego poziomach. Nie bez powodu świat jednoczą mistrzostwa futbolistów. Piłka nożna, to wielki sposób organizacji miliardowych namiętności. Ale doskonale wiemy, my Seniorzy, że najbardziej brutalna gra odbywa się pomiędzy młodością, a starością. Teraz nie wypada być starym. Trzeba wiecznie być młodym. To niestety posępna skaza współczesnej polskości. W innych strefach kulturowych i cywilizacyjnych jest inaczej. U nas śpiewa się nostalgiczną piosenkę „Wesołe jest życie staruszka”, która była prawda jedynie dla eleganckich Starszych Panów”. Reszta to niestety iluzja !

***

grudzień 15th, 2011

Statystyka…

Statystyka jest nieubłagana. Kobieta żyje według niej 80 lat, a mężczyzna – 72. Polscy seniorzy żyją na tym najpiękniejszym ze światów o siedem lat krócej niż ich partnerzy w starości, w krajach Unii Europejskiej. Seniorzy za wschodnią granicą – o siedem lat krócej niż my Polacy.

Nasz czas życia jest hańbą wszystkich możliwych rządów. Dosłownie nic nie uczyniono tej sprawie.

Dla mężczyzny, który pojawił się na świecie w trudnym roku 1940, najbliższe miesiące będą statystycznie ostatnimi. Ostatnia wiosna, ostatnie lato, ostatnia jesień i ostatnia zima.

A zbliżający się rok będzie bardzo atrakcyjny. Oto Euro 2012, Igrzyska Olimpijskie w Londynie, ale oto co najważniejsze: oszukać statystykę w imię naszej nadziei marzeń.

Żyjemy, my Seniorzy, w swojej godności i nadziei.

Przecież wiemy co dobre, a co złe, gdzie jest prawda i wierność, gdzie honor i nicość, gdzie rozpacz, a gdzie nadzieja.

Pomyślmy o sobie, gdy przeczytamy wzruszające słowa Jarosława Iwaszkiewicza napisane w naszym drugim roku życia : 1942.


„Plejady to gwiazdozbiór już październikowy:
Wypływa nad horyzont ciemno okrutnie
I patrzy na schylone, zadumane głowy,
Na połamane brzozy i pobite lutnie.

Przechodzi i o świcie drży nad moim domem,
Posyła promień cichy, ale przenikliwy,
I głosem mówi do mnie, i takim znajomym,
Że może jest kto jeszcze na świecie szczęśliwy.

Szczęśliwy, który kocha; szczęśliwy, kto wierzy;
Szczęśliwy… albo tylko tak jemu się zdaje…
Szczęśliwy, który łąką o świtaniu bieży
I na jesiennym niebie widzi gwiazdy maja „

***

grudzień 5th, 2011

Nie sposób…

Nie sposób sobie poradzić z problemem czasu. Pojmowanie bezczasu możliwe jest tylko w kategoriach fizyki i mistyki. Rytm czasu, to rytm życia. Najmądrzejsze byłoby wykorzystywanie każdej drobiny czasu, każdej chwili.

A wtedy pojawia się odwieczne pytanie: czy żyć właśnie chwilą, czy w swojej rzece czasu.

Prawda jest chyba taka, że każdy ma swój czas, swój zegar życia. Czy można rozumieć swój czas ? To tak, jakby widzieć swoje odbicie w lustrze i traktować je, jako byt rzeczywisty. Tylko ludzie z przyszłych pokoleń mogą powiedzieć, czy dany nam czas przesypywaliśmy, jak piasek pomiędzy nieuważnymi palcami, czy żyliśmy najpełniej, jak potrafiliśmy.

Ale ciągle ważne są słowa z „Hamleta”: „Czas wyszedł z orbit”, które znajdują potwierdzenie w kolejnych postaciach świata.

Szukamy linii czasu, gubimy się w jego pętlach i z nadzieją myślimy o przyszłości.

***

listopad 26th, 2011

W wielkich wydarzeniach…

W wielkich wydarzeniach tego świata, prawo jest prawem w coraz mniejszym stopniu, a skuteczność dominuje nad zasadami.

Nie warto już sądzić wielkich zbrodniarzy epoki, skoro można ich o wiele szybciej wyprawić do piekła.

Kula i pętla szubienicy zastępują w końcu żmudne sesje sądowe, prokuratorów i obrońców, sędziów.

Nie ulega wątpliwości, że na Ziemi pomieszkuje teraz złowrogi Bóg ze Starego Testamentu. „Idzie przez planetę posępny, a grają mu dzwony”.

Oko za oko, ząb a ząb – nie ma już wiary w przebaczenie. Krzyczą rzeki krwi niewinnych.

A więc ? Czy to jest dobrze, czy źle ?

Jednak jest winą współczesnych, że wina i skutek potonęły w psychologii nieskończonych postaw i możliwości.

Zbrodniarz w końcu ma bardzo wiele twarzy.

Dlaczego spośród nich nie widzieć tej jedynej z grymasem piekła ?

Jeśli jednak wszystko możemy, jak potrafimy znaleźć granice swoich myśli, a zwłaszcza uczynków ?

To dobry temat dla seniora na spokojne jesienne i zimowe dni. Hej !

***

listopad 15th, 2011

Plany…

Plany bliższej i dalszej przyszłości naszego państwa powinny zwracać o wiele większą niż dotąd uwagę na sprawy nauki i edukacji. A to będzie decydować po prostu o poziomie życia. Niestety mamy tu morze zaniedbań, zaniechań i właściwie nieudolności. Są młodzi Polacy, którzy potrafią dominować na świecie, wzbudzać szacunek, uznanie i podziw. Są uczeni wielkiego prestiżu. Ale to indywidualne rezultaty talentu, uporu i potrzebnego szczęścia. To nie jest konsekwencja edukacyjnej i naukowej polityki państwa. Państwa zaplątanego w polityczne gry i igrzyska, w których widzi się swojego partyjnego przeciwnika, pojmowanego jak największe zło.

Kiedy nastąpi powszechne przekonanie, że państwo to nie partyjne kłębowiska węży, ale wspólnota milionów obywateli ?

Nasze życie, to nie wyprawa do konkretnego celu, ale podróż która prowadzi nieustannie do nowego wyzwania, doświadczenia, wiedzy, poznania.

Obyśmy nie zostawiali za sobą zbyt wiele możliwości czynienie dobra dla naszego polskiego ludu !

Przecież seniorzy o tym wszystkim wiedzą doskonale !

***

listopad 5th, 2011

Wydawać by się mogło…

Wydawać by się mogło, że w czasie wolności i demokracji jesteśmy wspólnotą także informacji. Niestety tak nie jest. Obywatele niewiele albo wcale nie wiedzą dokładnie, jaki jest stan gospodarki i finansów państwa. Nie znają swojej przyszłości. Budżet jest dla nas przecież księgą zamkniętą z racji rachunkowości kreatywnej, czyli odległej od rzeczywistości. Młodzi kształceni są w programach odległych od podejmowanej pracy, a seniorzy, czyli my, jesteśmy po prostu manipulowani kolejnymi groźbami katastrofy. Zresztą nie domagamy się wiedzy o naszym narodowym gospodarstwie. Możemy tylko przypuszczać, że jest kiepsko.

A to wszystko poznajemy w swoich chudych portfelach, w drożejących zakupach, rachunkach, zobowiązaniach.

Władza cieszy się z względnego spokoju i nie zajmuje się przyszłością. Opozycja jakby w bezradności sukcesu porzuciła czarne diagnozy totalnego upadku i kryzysu.

Mieliśmy wybory, w których zadecydowaliśmy o czasie najbliższych lat.

A to wcale nie znaczy, ze powinniśmy czekać, czekać, czekać, aż zakwitną jabłonie ze świetnej piosenki i przekonamy się, że polski świat nie jest wcale taki zły.

Jesteśmy, także my Seniorzy, Przyjaciele, Polską, jesteśmy Państwem. Mamy prawo wymagać, mamy prawo żądać, by życie stawało się coraz lepsze, bo innego nie mamy, bo to nasz czas !

Więc patrzmy uważnie , by to lepsze zbliżało się do nas, do nas wszystkich !