ul. Koszykowa 59, lok.15, 00-660 Warszawa
tel. 22 626 88 66
e-mail: biuro@kpeir.pl, rn@kpeir.pl
Nasza gazeta
Szukaj:

"Emeryci razem w walce o sprawiedliwość społeczną"

Sukces…

on czwartek, 07 kwiecień 2011. Posted in Kwiecień 2011

Sukces ma różne imiona. Zastanówmy się, co jest teraz dla nas sukcesem ?

Może sława, ale to sprawa ulotna, Wiadomo, że sława wabi zawistników, którzy uczynią wszystko, by zburzyć pomnik powodzenia i popularności. Autorytet, to teraz pojęcie wyjątkowo podejrzane. Autorytet powstaje w euforii.

Następnego, zwyczajnego dnia, chowa się za zasłona podejrzeń.

Może uroda staje się sukcesem. Przed kamerami kwitnie wyjątkowością.

Ale szakale i sępy szukają nawet najmniejszej rysy na doskonałości.

Pysznią się polskie medialne piękności. Nie znajdziemy podobnych choćby w telewizyjnych studiach pobliskiej Szwecji.

Tam zasada jest prosta: ludzie w studiu powinni być dokładnie tacy sami, jak przed ekranami.

Czy sukces mierzy się politycznym uznaniem ? Z pewnością jest inaczej. Po prostu politycy doprowadzili do tego, że są poza miarami publicznego szacunku.

Sukces można osiągnąć w sporcie. Wtedy zwycięzcy są władcami powszechnych emocji.

Jednodniowe sukcesy osiągają triumfatorzy medialnych gier, konkursów, rywalizacji, albo po prostu ci, których wybrał los.

Prawdziwy sukces jest jednak niezmiernie osobisty. To nasza świadomość, że zwyciężyliśmy przeciwności, że osiągnęliśmy swój wypracowany i wymarzony cel. Szczególnie cennym sukcesem jest przezwyciężenie klęski.

Sukces osiągają po prostu nie ludzie drogi, ale ludzie celu.

Ordery…

on sobota, 26 marzec 2011. Posted in Marzec 2011

Ordery, nagrody i wyróżnienia, to ciekawe wartości naszego życia. Te oficjalne, państwowe tracą na uznaniu i wartości. Zwykle ich blask niknie w negacji, pomówieniach, zawiści. Nie ma obywatela bezstronnie godnego wyróżnienia, by nie odezwały się potępienia laurów. Doświadczamy tego nieustannie. Są wyróżnienia dotyczące gwiazd telewizji, rozrywki, po prostu kultury. Tu oddajemy się z wielkim zapałem głosując, popierając, wybierając.

W tym wszystkim cichnie najprostsze słowo ?dziękuję?,? dziękujemy?. Jest więc życie w blasku reflektorów i życie w swoich barwach codzienności.

Seniorzy wiedzą to doskonale.

My z drugiej połowy swojego losu najbardziej cenimy gesty miłości, przyjaźni, serdeczności, a przede wszystkim bliskości.

To nasze ordery, nagrody wyróżnienia.

Po prostu znamy, a może coraz bardziej poznajemy, sens naszej obecności na tym przecież najpiękniejszym ze światów, niestety zbyt często skrywającym swoja urodę !

Z szybkością…

on wtorek, 15 marzec 2011. Posted in Marzec 2011

Z szybkością 30 tysięcy kilometrów na godzinę zbliża się do nas z otchłani wszechświata gigantyczna asteroida o imieniu Apophis. Uczeni twierdza, że może uderzyć w błękitną planetę 4 kwietnia w 2036 roku. Oto jeszcze jeden koniec świata. A trzeba pamiętać o długim korowodzie kresów Ziemi. Najbliższy, zgodnie z kalendarzem prastarych Majów ma zdarzyć się 21 grudnia już w 2012 roku. Wtedy nasza planeta znajdzie się w równikowym paśmie Drogi Mlecznej z niewyobrażalnie wielkimi siłami magnetycznymi,

Te krańce wszystkiego i wszystkich przedziwnie nas fascynują.

Jest tak, że częściej myślimy o końcu niż o początku.

W życiu codziennym bardziej zauważamy nieszczęścia niż powodzenie.

Na proste pytanie ?Jak się czujesz ?? choćby Amerykanin odpowie, że wszystko w porządku.

Natomiast Polak zwykle przedstawi litanię swoich kataklizmów, wobec których los Hioba, to wakacje na Kokosowej Wyspie.

Słowa ?z prochu powstałeś i w proch się obrócisz? są dla nas ważniejsze niż znaki szczęści, powodzenia i miłości.

To jakbyśmy krążyli nie wokół Słońca ale dookoła biblijnej Gwiazdy Piołun.

Kiedy obudzimy się ze złego snu, my pozorni mieszkańcy ciemnej strony Księżyca.

I nie koniec świata jest najważniejszy, ale jego podróż przez nieskończoność , razem z nami, razem z naszym domem, Ziemią !

Trwa…

on sobota, 05 marzec 2011. Posted in Marzec 2011

Trwa energiczne eliminowanie etatów z pracowniczego życia. Pracodawcy zamieniają je na kontrakty i umowy o pracę. Nie chcą płacić stosownych należności społecznych. Wolą okresowo odnawiać umowy, niż bezterminowo ufać swoim ludziom. To zasadnicza zmiana na polskim rynku pracy. Dla ludzi twórczych i ambitnych nie ma to żadnego znaczenia. Dla tych przeciętnych i słabszych, to katastrofa. Nigdy nie już nie będą pewni swojego dnia i godziny. Nawet, gdy będą starali się najbardziej na świecie. Firmy i instytucje zachęcają do rezygnacji z etatów dużymi odprawami. I taki jest teraz nasz świat społeczny. To konsekwencja rywalizacji i wyścigu wszystkich ze wszystkimi o wszystko. Bezpieczeństwa już nie gwarantuje państwo, trzeba samemu dbać o swoją codzienność, o marzenia, przecież o życie. Mamy w nim etat, niestety też na czas określony. I tylko od nas zależy, czy nasi ?pracodawcy?, anioł i diabeł, zechcą przedłużyć nasz ziemski czas na wieczność, na jaką wieczność ?

Wróżki…

on piątek, 25 luty 2011. Posted in Luty 2011

Wróżki i jasnowidze cieszą się wielkim poważaniem w naszej ojczyźnie. Nic zresztą dziwnego. Skoro realizm bytuje na marginesach rzeczywistości, skoro może zdarzyć się każdy nonsens w życiu społecznym, gospodarczym, politycznym, skoro słowa zastępują czyny, a niesprawiedliwość normy, skoro nie wiemy w jakiej rzeczywistości obudzimy się w kolejnym dniu, wtedy świat magiczny podsuwa nam swoje wróżby.

Być może ministrowie, na czele z premierem też patrzą na tajemną szklaną kulę, posłowie wróżą przyszłość ustaw z fusów, a opozycjoniści słuchają uważnie wieszczego krakania kruka.

Zapewne zacni jasnowidze doskonale znają naszą przyszłość.

Ale przecież publicznie nie zdradzą nam swoich wyroków, czy podejrzeń.

Tylko i wyłącznie podczas osobistego seansu wróżbiarskiego, tylko w stożkowatym kapeluszu w gwiazdy i księżyce, tylko z czarnym kotem.

Na wszelki wypadek obywatele powinni zaopatrzyć się w królicze łapki przynoszące wszelakie szczęście.

Co na to ojczyste kłapouchy ?

Sąsiedzi…

on wtorek, 15 luty 2011. Posted in Luty 2011

Sąsiedzi, to ludzie dla nas szczególni. Przecież od zawsze podejrzani. W swoich stereotypach nie znosimy ich. Czesi wiadomo, ni to ni owo, przyzwoici ?inaczej?. Szwedzi za morzem, chłodni jak tyłek niedźwiedzia polarnego, jednak zaleli nas potopem, przed którym bronił ksiądz Kordecki na wałach Częstochowy. Na Niemcach pierwsza poznała się Wanda, która nie chciała męża z ich ludu. Imperialni Rosjanie to notoryczni najeźdźcy, krzywdziciele, samo zło.

My sami jesteśmy oczywiście inni, lepsi, to nami opiekuje się święta Panienka, i być może sam Stwórca jest Polakiem.

Wolimy od najbliższych nacji tych z bezpieczne odległości. A im dalej tym bardziej kochamy.

I Francuzów i Włochów, a najbardziej Amerykanów zza wielkiej wody.

A żyjemy teraz w europejskiej wspólnocie, w świecie globalnym, uczestniczymy nie wojnach nie jeden na jednego, oko w oko, ale w bojach asymetrycznych, państwo przeciwko komandom terrorystów.

Może kiedyś zrozumiemy, że współpraca jest lepsza od negacji wszystkiego i wszystkich, uśmiech przewyższa grymas nienawiści, a pycha pawia i papugi narodów prowadzi wyłącznie odizolowanej śmieszności.

W narodowych…

on sobota, 05 luty 2011. Posted in Luty 2011

W narodowych emocjach szczególnie wyróżniamy sportowców. Od tych najlepszych wymagamy nieustannych zwycięstw. Chcemy by hymn narodowy towarzyszył im codziennie. Bo przecież powinni do końca swoich dni być najlepsi na planecie.

A jednak dajmy im żyć, pozwólmy im na słabości, na klęski.

Kiedy podniosą się, będą jeszcze silniejsi.

To tylko ta miłość bezwzględna i okrutna.

Siedzimy sobie wygodnie przed telewizorami i patrzymy na walkę naszych do ostatniego oddechu.

Komentujemy i radzimy z oddali, jak najlepiej skakać, biegać, rzucać, kopać.

Tak samo jest zżyciem publicznym.

Wystarczy błąd, niepowodzenie ludzi obdarzanych publicznym zaufaniem by rzucano im się do gardeł z apetytem lepszej sprawy.

Sami ułomni chcemy być niezłomnymi.

My Seniorzy…

on wtorek, 25 styczeń 2011. Posted in Styczeń 2011

My seniorzy wiernie towarzyszymy telewizji publicznej. Tymczasem ta instytucja konsekwentnie odwraca się od nas, nie widzi naszych problemów, naszego życia. Oczekuje od nas sumienności płacenia abonamentu kpiąc z naszych aspiracji.

Seniorzy od lat wiernie oglądają telewizyjne seriale. Ale w Warszawie, przy ulicy Woronicza, najważniejszy jest serial władzy. Trwa karuzela nominacji medialnych celebrytów, znanych nie ze swojej twórczości, ale miejsc w politycznej szufladzie.

Co parę miesięcy dowiadujemy się o nowych dyrekcjach telewizyjnej ?Jedynki?.

Wiedzmy, że istnieje w tej sprawie ?złoty spadochron?. To klauzula w kontrakcie zapewniająca gigantyczne odprawy w sytuacji odwołania celebryty ze stanowiska i jeszcze za to, że nieudacznik nie podejmie pracy w konkurencji, jakby TVN i Polsat zabiegały o dyrekcyjne transfery nieudolności.

Właściwie powinności telewizji publicznej i misyjnej spełniają teraz stacje komercyjne, Polsat, a zwłaszcza TVN.
Zresztą nic by się nie stało, gdyby TVP zrezygnowała ze swoich ?Wiadomości? i transmitowała o całe niebo lepsze ?Fakty?.

Ale przecież to nie nastąpi w walce o wpływy pomiędzy PO i SLD, walce rujnującej i bezsensownej. Przecież nie raz przekonaliśmy się, że ten kto zdobywa TVP, przegrywa kolejne wybory. Nieudolna reklama polityczna jest tu dźwignią klęski !

Pomniki…

on sobota, 15 styczeń 2011. Posted in Styczeń 2011

Pomniki, to nasze symbole, to nasza pamięć o ludziach i zdarzeniach, które chcemy przenosić przez swój i przyszły czas.

Ciekawe, ze coraz rzadsze są posągi ludzi nadzwyczajnych, których czynimy swoimi przewodnikami w życiu indywidualnym, czy powszechnym.

Niestety nauczyliśmy się drwiny ze swoich autorytetów.

Teraz wznosimy pomniki tragedii, nieszczęścia, jakby to, co przeżywaliśmy, czy przeżywamy było trwałą historia nocy, a nie dnia.

Czy jeszcze potrafimy wznosić pomniki swojej wierze, nadziei i miłości, pomniki zwycięstw ?
Szczycimy się największym na świecie pomnikiem Chrystusa.

Tak jakby wznoszono współczesną Wieżę Babel, mającą sięgnąć do Nieba.

Stwórcy taka pycha bardzo, a to bardzo nie spodobała się.

Może budowniczowie tej gigantycznej rzeźby poszukaliby Nieba na łące, w strumieniu, w tym, co najlepsze w naszych uczynkach ?

A jednak nasze pomniki to tylko My !

Niestety…

on wtorek, 04 styczeń 2011. Posted in Styczeń 2011

Niestety żyjemy w cieniu polityki. Zastanówmy się nad jej strukturą. Powiedzmy, że nie ma tych 200 zarejestrowanych partii i tworzymy je raz jeszcze.

Niewątpliwie potrzebne jest ugrupowanie sprawiedliwości społecznej. To demokratyczna partia niezbędna.
Jest miejsce dla organizacji konserwatywnej, w sposób szczególny dbającej o historię, tradycje i ponadczasowe wartości życia.

Powinna istnieć reprezentacja młodych pokoleń w wyrazisty sposób programująca nowoczesność życia.
Jest oczywiście godne miejsce dla partii seniorów.

Gdy myślimy o nowej scenie politycznej, nie możemy zapomnieć ekologii, a to wpływowa partia zielonej Polski.
Z tego wynika oczywiste znaczenie Krajowej partii Emerytów i Rencistów, jedynej dotąd organizacji politycznej wiernej seniorom.

Dlaczego żyjemy w politycznym teatrze przypadkowości, partii nienawiści i władzy dla władzy ?

Jesteśmy sami winni, tylko my obywatele. To od nas wszystko zależy.

Pomyślmy o tym w roku bardzo ważnych wyborów parlamentarnych. !

Kończymy…

on niedziela, 19 grudzień 2010. Posted in Grudzień 2010

Kończymy ten rok, chyba z przemożną nadzieją lepszego czasu. Spotkały nas nieszczęścia kataklizmy i katastrofy. Tak często pytaliśmy dlaczego ? Dlaczego właśnie nas los doświadczał tak okrutnie. Czy byliśmy źli, nieczuli, czy pogubiliśmy w swoim życiu to wszystko, co dobre. A przecież nie żyliśmy na ciemnej stronie Księżyca. Byliśmy tu i teraz. Byliśmy tacy sami. I tylko zbyt często stawaliśmy przeciwko sobie, a nie obok siebie. I tylko tak często otwieraliśmy siebie dla nienawiści, pogardy, niezrozumienia.

Czy to tak trudno żyć pięknie, mądrze i dobrze ?

Takie pytania, czy rady przecież nie mają sensu.

Na wszystkie wątpliwości odpowie nasze sumienie. Wskaże dobre drogi i lepsze horyzonty.

Warto słuchać swojego sumienia, szczególnie w tym czasie przełomu !

Co cenimy…

on środa, 15 grudzień 2010. Posted in Grudzień 2010

Co cenimy ? Na to pytanie chętnie odpowiadają przede wszystkim kibice sportowi. Dla nich ważna jest walka, zasady fair play i zwycięstwa swoich.

A co mogą cenić obywatele, jako tacy ? Czy mają cenić faule taktyczne, polegające na brutalnym ataku na rywala, gdy demokracja starcia jest już bezradna ?

Czy mają cenić codzienne łamanie misji służby publicznej, zapominanie o honorze, przyzwoitości, prawdzie ?

Niestety tak się stało, że autorytet to wartość podejrzana i najlepiej, gdyby była skompromitowana.

Oczywiście, że najwyżej cenimy siebie samych.

I tak jest! Czy tak będzie już zawsze ?

Czy umiemy przegrywać ?

on poniedziałek, 06 grudzień 2010. Posted in Grudzień 2010

Wszystko na to wskazuje, że to zdolność niedostępna dla wielu rodaków.

Przegrywać nie potrafią politycy, po klęsce nieustannie oskarżający zwycięzców, iż są od nich nieskończenie gorsi.

Przegrywać nie potrafią naukowcy, ekonomiści, lekarze.

Tłumaczą się fałszywymi wyrokami wiedzy, gospodarki, obciążają ?anachronicznego? Hipokratesa.

Tylko sportowcy wyprowadzają doświadczenie z klęski.

Do klęski nigdy nie przyznaje się państwo.

Ale nigdy nie przegra naród, nigdy nie przegra sztandar, nigdy nie przegra nasze godło.

Tylko my seniorzy musimy zaprzyjaźniać się z klęską. I nic to, że nasz wiek kieruje nas do stóp, schyla ku ziemi.

Musimy zaprzyjaźniać się z państwem obojętnym na nasz los, zaprzyjaźniać się z niesprawiedliwością społeczną, bezdusznością, z tym, że jesteśmy ?ludźmi niewidzianymi? dla postępu, obowiązków publicznych, dla uczciwości i przyzwoitości.

Czy my umiemy przegrywać?

Musimy, gdy nie pozostaje nam wybór.

Zostaje nam jednak zawsze nasza nadzieja. Tylko ona przegrywa ostatnia !

Odpowiednie…

on czwartek, 25 listopad 2010. Posted in Maj 2011

Odpowiednie dać rzeczy ? słowo ! Ta myśl C. K. Norwida jest niezmiennie aktualna w naszych polskich sprawach. Oto niedawno odbył się kolejny kongres polszczyzny. I znowu, jak odwiecznie, protestowano nad ugorem, a nie łąką języka. A przecież nasz język jest dokładnie taki sam, jak my właśnie. I co z tego, że inaczej rozmawiamy w regionach, w środowiskach zawodowych, w polityce, w sporcie, w grupach młodzieżowych, wreszcie w Internecie.

Jest jednak prawdą postępująca skrótowość naszej mowy.

Mamy coraz mniej czasu, nasza droga pędzi z nami bez wytchnienia i zostawiamy na niej urodę i wdzięk języka polskiego.

Porozumiewamy się w sposób niezmiernie ubogi.

Możemy właśnie tacy jesteśmy, może nasz duch zmalał do wymiarów karzełka, może do wyrażenia siebie samych wystarcza nieliczne sylaby ?

Seniorzy, jak zawsze w takich myślach, są inni.

My, znamy wszystkie potrzebne i piękne słowa.

Przez lata wspólnego życia nauczyliśmy się prostej prawdy, że jesteśmy strażnikami naszego języka !

Prawda…

on środa, 24 listopad 2010. Posted in Listopad 2010

Prawda ucieka z naszego życia politycznego. Wybory samorządowe ukazały zwycięzców i przegranych. Wszyscy jednak orzekli swój sukces. Najwyraźniej ?triumfował? Jarosław Kaczyński, przegrywając już piąte z kolei wybory.

Podczas tej kampanii zwyciężały pozory i iluzja. Obiecywano wszystko, nie tyle realne, ale to, co niemożliwe.

Prawda dostawała się do urn wyborczych w bardzo kiepskim stopniu.

W naszym świecie politycznym słowa są zdecydowanie ważniejsze niż doświadczana rzeczywistość.

Oczywiście nikt nie zniszczy prawdy, nie zasłoni jej czarną chmurą na naszym niebie, wykreśli spośród pojęć i wartości niezbędnych.

Bo prawda to my sami, nasze życie, nasza codzienność i nasze marzenia.

Kłamstwo to ONI, prawda to MY !

<<  1 2 3 [45 6 7 8  >>  
Wszelkie prawa zastrzezone (c) krajowa partia Emerytów i Rencistów
©Copyright by Krajowa Partia Emerytów i Rencistów. All rights reserved. Design by NeoArt.Eu. Hosting IDhost.pl.