Archive for the ‘1’ Category

Blog Seniora

poniedziałek, wrzesień 6th, 2010

Warszawska wojna…

Warszawska wojna o krzyż jest przedsięwzięciem politycznym. Oto objawili się ludzie kpiący z Kościoła, z reguł porządku publicznego. Prawo i Sprawiedliwość chce na Krakowskim Przedmieściu odnieść sukces, którego brakuje w demokracji. Prasa publikuje zdjęcia Jarosława Kaczyńskiego, który, jak się pisze, osobiście… wynosi swoje śmieci. PiS jest po prostu niepotrzebny w naszym porządku politycznym. Pozostałe partie znakomicie wykorzystują nasze aspiracje.

***

środa, sierpień 25th, 2010

Już…

Już nadchodzi okrutny czas pamięci. Czas wspomnień czarnych swastyk nad Polską. Powinniśmy, my seniorzy, być szczęśliwi, że to tylko straszna wojna przeszłości.

Dobry Bóg i mądrzy ludzie sprawiają, że nasz kraj omija kataklizm śmierci. Oczywiście ciągle prowadzimy swoje wojny polsko – polskie, małe i większe. One niestety zabierają nam spokój, wiarę i nadzieję, ale nie zabierają nam świata. Zresztą walka o pokój powszechny nie jest już globalnym wołaniem.

Polacy uczestniczą w dalekich wojnach, ale wynika to z sojuszniczych zobowiązań, które są tez nasza tarczą.

Warto o tym wszystkim pamiętać w tym miesiącu tragedii i tworzyć na miarę swoich możliwości świat wiary i miłości, ale przede wszystkim rozsądku.

***

niedziela, sierpień 15th, 2010

Świat rozrywki…

Świat rozrywki i rozrywek zmienia się niepomiernie.

Kiedyś rozrywka były czynne przedsięwzięcia.

Teraz uwielbiamy patrzeć na innych walczących, pływających, skaczących.

Informatyka przyniosła gry komputerowe. To zamiast nas pikselowe ludziki pokonują gigantów, zdobywają odległe światy galaktyczne, walczą ze skrzydlatymi smokami.

Współczesny człowiek stał się istotą nader leniwą. Nawet wojny można prowadzić z odległego krańca globu.

Nawet miłość mogą zastąpić hełmy z impulsami stymulowanych emocji.

Czy ostatni człowiek na Ziemi, bo kiedyś taki będzie, gdy Słońce stanie się gasnącym Czerwonym Karłem, a nasz dom kosmiczny smutny i ciemny, okaże się tylko zdezelowanym robotem?

Obyśmy nie dożyli tak niegościnnego czasu!

***

poniedziałek, lipiec 26th, 2010

Ojczyznę…

Ojczyznę zwykle kojarzymy z nami samymi, z naszą historią. Czy jednak szanujemy ją w najszerszym wymiarze?

„Rzadko na mych wargach, niech warga ma to wyzna, jawi się krwią przepojony, najświętszy wyraz Ojczyzna. – Pisał w swoim czasie Jan Kasprowicz.

Niestety ojczyznę chcą zawłaszczyć politycy.

Oczywiście, że tego nigdy nie dokonają, bo ojczyzna, to my ludzie, to zwierzęta, nasi bracia mniejsi, to rzeki i strumienie, to góry i łąki, to drzewa i kwiaty.

W niedawnej kampanii prezydenckiej podjęto dziwaczna próbę zawłaszczenia dębu Bartka z Zagnańska pod Kielcami. Tysiącletni Bartek patrzył na to z pobłażaniem. Bo wiedział doskonale, że to On i tylko ON prastary i niewzruszony powinien być prezydentem naszej ojczyzny!

***

czwartek, lipiec 15th, 2010

Biblioteka…

Biblioteka, to fantastyczne miejsce. Seniorzy maja właśnie teraz czas na siebie. Dlaczego więc tak niewielu z nas zagląda do bibliotek ?

Teraz można spacerować pomiędzy półkami, wybierać sobie tytuły.

Ale niestety słowo drukowane przegrywa z elektronicznym, komputerowym światem. Każda szanująca się gazeta ma już swoją wersje internetową, a dziennikarze prasowi boja się swojego kresu.

Ale są jeszcze książki na tym świecie. Śpieszmy się je kochać, bo tak szybko mogą odejść !

***

wtorek, lipiec 6th, 2010

Mundial…

Mundial uczy, że walka i ambicja zwyciężają ze zmanierowanymi “portfelem”.

I tak jest w życiu, w naszym życiu. Wiemy doskonale, że prawda zwycięża z obłudą i kłamstwem.

My seniorzy już dawno poznaliśmy smak doświadczenia, prawości i wierności.

My seniorzy też często przeżywamy swoje trudy mundialu.

***

piątek, czerwiec 25th, 2010

A więc…

A więc znamy już rezultaty tej pierwszej niedzieli wyborczej. O nasze głosy zabiegać będzie teraz tylko dwóch pretendentów do prezydentury.

Ale dlaczego pozostali, co oczywiście nie dotyczy Grzegorza Napieralskiego i sukcesu lewicy, mają zniknąć z tej rzeczywistości politycznej. Przecież poświęcili wiele pracy obywatelskiej, zgłębiali problemy państwowe i społeczne i pozyskali niewielkie, ale jednak poparcie.

Wydaje się, że powinni utworzyć zespół doradczy przy premierze. Niech wpływają na taka Polskę, o jakiej rozmawiali z nami w kampanii wyborczej.

***

wtorek, czerwiec 15th, 2010

Powodzianie…

Powodzianie mają pełne prawo do pytania: Kto jest z nami, a kto przeciwko nam ? Do ludzi, których spotkała straszne nieszczęście przychodzi polityczna hipokryzja. Ci, którzy mogą im pomóc są przyjmowani z nadzieją. Ale odwiedza ich także instrumentalizm polityki. Donald Tusk jest w porządku, potrafi rozmawiać z ludźmi, odpowiada na najtrudniejsze pytania. Jarosław Kaczyński nie pomaga, nie umacnia wałów, nie oferuje wsparcia finansowego, zamiast kupowania plakatów. Zajmuje się, przede wszystkim recenzowaniem działań rządu. Zamiast hasła „Najważniejsza jest Polska” mógłby przedstawiać najprostsze słowa o pomocy, współczuciu, solidarności z nieszczęściem.

Nie „kto i co zawiniło”, ale jak być razem ze współrodakami, jak sprawić by uwierzyli w swoją najbliższą i dalszą dobrą przyszłość !

Są politycy służby społecznej i politycy gry o władzę.

Straszna woda zalewała kraj, a w niej wyspy przyzwoitości i wiry wciągające do dna, do dna polityki !

***

wtorek, maj 25th, 2010

Katasrofalna powódź…

Katastrofalna powódź pokazuje niebywałe zaniedbanie kolejnych rządów.

To konsekwencja władzy dla władzy, tego, że pojmowanie służby publicznej jest wartością abstrakcyjną.

Kandydaci prezydenccy są w tej sprawie bezradni, nie mają nic do powiedzenia, nie ma ich tam, gdzie dzieje się tragedia, gdzie ludzi spotyka nieszczęście.

Bronisław Komorowski beznadziejnie analizuje naturę wody, a premier będący tam, gdzie powinien, miota się bezradny, proponując powodzianom, by rozprawili się z tymi, którzy „spieprzyli” swoje powinności.

Seniorzy doskonale wiedzą, że ludzie mogą liczyć, przede wszystkim na samych siebie.

Oto nasza trudna Rzeczpospolita Sąsiedzka !

***

piątek, maj 14th, 2010

Dzielenie…

Dzielenie obywateli na lepszych i gorszych jest fatalnym obyczajem naszej polityki. Widzimy to niestety także w tej kampanii prezydenckiej. Oto mówi się o obywatelach prawych, o podnoszeniu głowy, o prawie do łez. A to nie politycy powinni tak dzielić ludzi, lecz obywatele polityków. Oczywiście jesteśmy zwyczajnie różni, ale powinniśmy być razem wokół wartości ojczyzny i państwa najważniejszych. Seniorzy wiedzą o tym doskonale. Niestety jeśli tego nie wywalczymy właśnie razem, będziemy pomijaniu w godności, równości, przyzwoitości, sprawiedliwości.