Każdy dzień przynosi festiwal konferencji prasowych, podczas których była władza potępia aktualną, a aktualna poświęca całą swoją uwagę byłej
ekipie. Ludzie minionego czasu nie zwracają uwagi na miażdżące dla nich sondaże popularności partii politycznych. Z kolei, ci którzy odpowiadają teraz za Polskę nie potrafią oderwać się od destrukcyjnej strategii bliźniaków. To jakby bez końca taniec karnawału z postem. W tej sytuacji niedoścignionym wzorem świetnej pracy jest holenderski trener, słusznie nagradzany i wyróżniany. Don Leo do władzy! Narodowa jedenastka to tak wiele i równocześnie mało. Niech ten wspaniały Pan nauczy nas organizacji życia, pracy i wiary w sukces. Bez tego nie warto wychodzić na boisko. Niestety my już na nim jesteśmy, od jednych do następnych wyborów. Ciekawe, że sport w porównaniu do polityki jest domeną przyzwoitości. Nie zdarza się, że przegrany odsądza od czci i wiary tego, który wygrał. Panowie Tusk i Kaczyński na boisko sportowe, seniorzy patrzą!