Wróg mojego wroga jest także i moim wrogiem ? taki absurdalny pogląd zdaje się wyznawać prezes PIS-u.
Z wyśmienitą wprawą definiuje on swoich kolejnych nieprzyjaciół. Jako senior piszę o tym nie bez powodu. Doświadczenie emeryta wskazuje, że w życiu najważniejsi są ludzie bliscy, jeśli nie przyjaciele, to przynajmniej ci, którzy myślą i działają podobnie jak my sami. Z pewnością bliski okopanemu w swojej politycznej twierdzy prezesowi jest dziennikarz TVP Info (Jacek Sobala), który prowadząc w świąteczną niedzielę polityczną dysputę przeprosił swoich rozmówców za prosty język, którym będzie się posługiwał, bo po prostu chce być zrozumiany przez swoich odbiorców. Dodajmy, że większość amatorów TVP Info to seniorzy i ich to obraził w sposób chamski ten nieszczególny prezenter. A nasz rząd jakoby kochający wszystkich i wszystko jakoś nie może ciągle dostrzec 10 milionów emerytów i rencistów w ich potrzebach, troskach, obawach. Wniosek z tego jest taki, że rząd kocha inaczej a przy okazji jest jawnym grzesznikiem, ponieważ sprawiedliwość społeczna została poczytana przez Watykan jako jeden z podstawowych nowo/starych grzechów !