Bracia Kaczyńscy nie dadzą nam odpocząć od siebie. ?Wyskakują? z telewizora, radia z gazet.
Zdumiewająca jest ich toporność.
Oto prezydent śmie powiedzieć, że w swoim czasie zlecił wyrzucenie z posady ówczesnego premiera, że nie był to człowiek właściwego formatu, że nie słuchał poleceń jego brata, szefa partii.
?Kociarz roku? wpisuje się do niechlubnych doświadczeń wojowników z czasów kamienia łupanego, którzy dopiero za tysiące lat popatrzą na współczesną wolność , a zwłaszcza na demokrację.
Co to ma wspólnego z nami emerytami i rencistami ?
Ma bardzo wiele, bowiem szanujemy wartość słów i doskonale wiemy, że to słowa i myśli fatalne, które bardzo nas oddalają od szacunku, którym powinniśmy darzyć prezydenta.
A może prezydentowi po prostu nie podoba się społeczeństwo ?
Jego brat zachował się ostatnio jeszcze gorzej, wręcz beznadziejnie. Mówił o marnym życiu swojego politycznego przeciwnika, o tym, że powinien dorosnąć do poziomu wyższej klasy.
Bracia Kaczyńscy nie są, że nie są w żadnej wyższej klasie. To poziom bruku !