W polityce, czyli w rynsztoku. Publiczna dyskusja, wokół alimentów Ludwika Dorna jest żałosna. Ma rację zainteresowany twierdząc, że Jarosław Kaczyński zabiera mu intymność. I mają rację ci wszyscy, którzy kpią z Przemysława Edgara Gosiewskiego, który strofując Ludwika Dorna powołuje się na wartości chrześcijańskie, sam mając na karku sprawę alimentacyjną. Swoją drogą, od kiedy były premier jest takim specjalistą w sprawach rodzinnych, będąc w wieku 59 lat zatwardziałym kawalerem i w sensie bliskości domowej, mającego doświadczenia jedynie w relacjach z kotem Alikiem
Seniorzy patrzą na to wszystko z obrzydzeniem. Doskonalę znają miarę przyzwoitości, doskonale wiedzą jaka jest granica pomiędzy tym, co publiczne , a więc i polityczne, a tym co osobiste, prywatne, intymne !