W naszym życiu...
W naszym życiu publicznym nieustannie mamy do czynienia z wielkimi problemami. Dlaczego o tym nie rozmawia się z obywatelami, dlaczego politycy nie pytają nas o opinie, o radę. Zdawałoby się, że elementarna zasada demokracji „nic o nas bez nas” powinna być normą. A zamiast niej kiepskie, propagandowe, przed telewizyjnymi kamerami, objazdy Polski przez prezydenta. Kanceliści pałacowi z duma informują, ze oto pierwszy obywatel odwiedził kilkanaście miejscowości, a oto – już kilkadziesiąt ! A to powinno być nie ratowaniem beznadziejnych sondaży Lecha Kaczyńskiego, lecz jego zwyczajnym obowiązkiem. Kiedy politycy pojmą, że ich powinnością jest służba obywatelska ?