Nie martwię się o swoją przyszłość...
-Nie martwię się o swoją przyszłość – powiedział nam pewien dygnitarz właśnie wyrzucany z pracy i to bardzo słusznie – ponieważ jest „złoty spadochron”. A ten spadochron to zapis w kontrakcie przewidujący astronomiczną sumę przy zwalnianiu nawet za zerowe dokonania. Seniorzy nieustannie dowiadują się o niewyobrażalnych dla nich sumach, w tego typu sytuacjach. Oto na przykład prominent telewizji publicznej dostaje górę pieniędzy za to, że nie podejmie działalności w innej stacji, która gotowa nawet wiele zapłacić, żeby nie widzieć faceta na oczy. Nie tak dawno szefem Kancelarii, skromnego w sensie ekonomicznym Prezydenta był niegdysiejszy prezes Orlenu, ot taki sobie milioner. I tak dalej w naszym państwie bezprawia i niesprawiedliwości. A seniorzy współczując państwu, przede wszystkim współczują sobie.