Tak często nam się wydaje...
Tak często nam się wydaje, że opuścili i opuszczają nas ludzie najlepsi. A to jawna nieprawda. Każde pokolenie ma swoje autorytety, ludzi, z których jest dumne. Ludzi rzeczywiście wielkich dostrzegamy po latach. W gorącym czasie codzienności bywamy wobec nich niesprawiedliwi, podejrzliwi. A oni przecież torują nasze drogi na dzikich polach chaosu myśli i idei. A może uznanie dla niezwykłych sobie współczesnych jest niemożliwe, może myślimy, dlaczego on, a nie ja, w czym jest lepszy, w czym ja jestem gorszy. Może płynąc strumieniem nie dostrzega się jej głównego nurtu. Ale strumieniem jest tylko czas, a nie ludzki los, którym jednak kierujemy na miarę swoich możliwości.