Archive for styczeń, 2010

***

poniedziałek, styczeń 25th, 2010

Osama binLaden...

Osama bin Laden zapewne traktuje prowincję Ghazni w Afganistanie, będącą, pod polskim nadzorem, jako bezpieczny kurort w ogniu wojny z NATO. Cóż z tego, że amerykańscy komandosi tropią nieustannie wodza al – Kaidy, skoro nie pojęli, że jest on najbezpieczniejszy pod polską bazą (al-Kaida znaczy baza). Jeszcze spokojniejsze byłoby życie morderczego szejka, gdyby w ogóle przeniósł się on do Polski i kierowałby wiernymi talibami, na przykład, z Pruszkowa.

Nic dziwnego, że wybuchła afera z fikcyjnymi, ale płatnymi patrolami naszych żołnierzy. Tacy teraz jesteśmy. To nie żołnierze, bezpieczne przekrętasy, ale my wszyscy, którzy do tego dopuszczamy.

Politycy twierdzą, że w Afganistanie broni się Polski. Niech więc pojadą „tekturowymi” wozami pancernymi na bojowe patrole. W odległych epokach i nie tylko polskich, wodzowi byli pierwszymi w boju. Nasi „wodzowie” nie dorastają do pięt nawet tamtym ciurom obozowym.

***

poniedziałek, styczeń 4th, 2010

Okazuje się...

Okazuje się, że sprawy klimatu, też prowadzone są w atmosferze niebotycznego światowego skandalu. Ocieplenie zdaje się wynikać z globalnych projektów ekonomicznych. Teraz uczeni zapowiadają odwrotność tych prognoz. Nie kontynenty topione przez fale mórz i oceanów, nie zamienianie lądów na pustynie, ale zapowiedzi nowej epoki lodowcowej, takiej, jaka nawiedziła naszą planetę 13 tysięcy lat temu. A jest przecież tak, że istotą tego wszystkiego, co najważniejsze dla Ziemi, jest równowaga, a nie skrajności.

A seniorzy nie w zapowiadanych „nieuchronnych” kolejnych końcach świata, nie w pustynnych pożarach słońca, nie w mroźnych tańcach z białymi niedźwiedziami, ale, tak jak od zawsze szukać będą cienia pod przyjaznymi drzewami, spacerować po znajomych alejach parkowych i szukać na niebie przez cały rok, gwiazd maja z młodości szczęśliwej.