ul. Koszykowa 59, lok.15, 00-660 Warszawa
e-mail: biuro@kpeir.pl, rn@kpeir.pl


      Forum       Blog Seniora       Facebook
Nasza gazeta
Szukaj: szukaj
"Emeryci razem w walce o sprawiedliwość społeczną"

Przepisy prawne

POLAKU ! PAMIĘTAJ I TY BĘDZIESZ EMRYTEM
Od roku 2009 zaczęliśmy przechodzić na emerytury według nowych zasad. Ile dostajemy pieniędzy i czy opłaca się nam dłużej pracować?
Dla naszych emerytur istotne znaczenie mają dwie daty: 1999 r. - gdy weszła reforma emerytalna - oraz 2009 r. - kiedy pierwsze osoby przeszły na emeryturę według nowych zasad.

Reforma emerytalna podzieliła Polaków ze względu na rok urodzenia - do końca 1948 r., między 1949 r. a 1968 r. i od 1969 r.

Grupa pierwsza - urodzeni przed końcem 1948 r. Należą do starego systemu. Świadczenia dostają tylko z ZUS.

Grupa druga - urodzeni po 31 grudnia 1948 r. a przed 1 stycznia 1969 r. Oni musieli wybrać, czy chcą ulokować całą składkę emerytalną na indywidualnym koncie obsługiwanym przez ZUS (I filar), czy też zapisać się do jednego z otwartych funduszy emerytalnych (OFE - II filar).

Grupa trzecia - urodzeni po 31 grudnia 1968 r. Oni muszą ulokować część składki emerytalnej na indywidualnym koncie obsługiwanym przez ZUS, a część w jednym z OFE (obowiązkowy podział składki między I i II filar).

Przyjrzymy się emeryturom osób z pierwszej i drugiej grupy (ale tylko tych, którzy pozostali w ZUS).

Kto ma prawo do emerytury

Na emeryturę możemy przejść w wieku 60 lat - kobiety i 65 lat - mężczyźni.

W zależności jednak od tego, kiedy się urodziliśmy, musimy też spełnić warunki dodatkowe.

• I tak osoby, które urodziły się przed 1 stycznia 1949 r., nabywają prawo do emerytury po osiągnięciu wieku emerytalnego (60/65 lat - kobiety/mężczyźni) oraz po udowodnieniu okresu składkowego i nieskładkowego wynoszącego 20 lat dla kobiet i 25 lat dla mężczyzn.

Okresy składkowe to głównie czas, za który opłacaliśmy składkę na ubezpieczenie społeczne, nieskładkowe zaś to np. czas, gdy nie pracowaliśmy i opiekowaliśmy się małym dzieckiem.

• urodzeni po 31 grudnia 1948 r. nabywają prawo do emerytury według innych zasad. Jedynym warunkiem jest osiągnięcie minimalnego wieku emerytalnego wynoszącego co najmniej 60/65 lat (kobiety/mężczyźni). Oczywiście muszą w terminie odprowadzać składki na ubezpieczenie rentowo-emerytalne. W ich wypadku ZUS nie wymaga jednak minimalnego stażu pracy. Oznacza to, że mogą pracować tylko np. trzy miesiące i emerytura - choć BARDZO niska - będzie im się należeć (jak będzie wyliczana, piszemy niżej). A co w takim razie z gwarantowaną przez państwo najniższą emeryturą - 597 zł? Owszem, tym, których świadczenia emerytalne będą niższe, państwo dopłaci różnicę, ale pod warunkiem, że wypracowali wymagany staż (opisany wyżej). Nie masz odpowiedniego stażu, to nie masz państwowej gwarancji na minimalną emeryturę. To znaczy, że twoje świadczenie może wynosić tylko np. 200 zł.

Wcześniejsze emerytury

Ale jak wiemy, nie wszyscy dziś w Polsce pracują do 60/65 lat. Istnieją bowiem - ale tylko do końca tego roku! - wcześniejsze emerytury uprawniające do zakończenia pracy najczęściej 5 lat przed ustawowym wiekiem emerytalnym (czyli w wieku 55/60 lat). Kto może dostać taką wcześniejszą emeryturę?

Ten, kto urodził się w latach 1949-68 i pracuje w tzw. warunkach szczególnych lub o szczególnym charakterze (lista w rozporządzeniu Rady Ministrów z 7 lutego 1983 r., Dz. U nr 8, poz. 43 ze zm. oraz na stronie www.gazeta.pl/pieniadze - do wyszukiwarki wpisz "szczególne zawody").

Niezależnie od warunków pracy na wcześniejszą emeryturę mogą przejść też kobiety, które skończą 55 lat i mają 30 lat stażu pracy.

Ważne! Aby dostać wcześniejsze świadczenia, wymagane kryteria wiekowe i stażowe trzeba było spełnić do końca 2007 r.! A co z tymi, którzy ich nie spełnią? Dostaną mniej korzystne emerytury pomostowe popularnie zwane pomostówkami.

Ważne! Ktoś kto do końca 2007 r. spełni wszystkie warunki do wcześniejszej emerytury, nie musi na nią w tym roku przechodzić!. Może to zrobić w kolejnych latach.

Uwaga! W wypadku osób urodzonych przed 1 stycznia 1949 r. nic się nie zmieni. Na wcześniejszą emeryturę (tzw. pracowniczą) mogą przejść bez względu na warunki pracy, ale po spełnieniu podstawowych kryteriów wieku i stażu pracy:

kobiety - w wieku 55 lat, z co najmniej 30-letnim stażem (lub 20-letnim oraz orzeczeniem o całkowitej niezdolności do pracy);

mężczyźni - 60 lat, 25 lat stażu, ale tylko z orzeczoną całkowitą niezdolnością do pracy.

Ile wyniesie pomostówka?

Dzisiaj, jeśli ktoś przechodzi na wcześniejszą emeryturę, pobiera ją w pierwotnie ustalonej wysokości do końca życia. Emerytury pomostowe będą natomiast wypłacane między odejściem z pracy a osiągnięciem ustawowego wieku emerytalnego. Zazwyczaj przez pięć lat. A więc kobiety będą mogły iść na pomostówkę w wieku 55 lat, a mężczyźni - 60 lat. Gdy pracownik osiągnie normalny wiek emerytalny, obowiązkowo przejdzie na zwykłą emeryturę.

Pomostówki będą niższe niż wcześniejsze emerytury wypłacane dzisiaj. O ile? To ma zależeć od tego, kiedy zakończymy pracę - jeśli w 2008 r., to dostaniemy o blisko 100 zł mniej (ile dokładnie - zależy od konkretnej osoby) od tych, którzy przejdą na emeryturę dziś.

Najwięcej stracą osoby, które przejdą na emeryturę pomostową za 15-20 lat. Ich świadczenie może być nawet o 30-40 proc. mniejsze w porównaniu z emeryturami wypłacanymi obecnie! Skąd ta różnica?

Pomostówki będą uzależnione od zebranych na koncie emerytalnym składek. Przed wprowadzeniem reformy emerytalnej w 1999 r. nie było jednak kont emerytalnych; nie wiadomo, ile kto odłożył, państwo więc samo wyliczy pieniądze na twoim koncie (to tzw. kapitał początkowy). Przelicznik dla przyszłych emerytów ma być bardzo korzystny. Im ktoś więcej lat przepracował przed reformą, tym więcej będzie miał pieniędzy na koncie; tym samym otrzyma wyższą emeryturę pomostową.

Uwaga! Osobom, które rozpoczęły pracę po 1999 r., państwo nie doliczy żadnego kapitału początkowego. Ich emerytura będzie wypłacana tylko z odłożonych przez lata pracy składek.

Jeśli nie emerytura to co?

Jeśli nie spełniamy warunków do ustawowej lub wcześniejszej emerytury, możemy starać się o rentę lub świadczenia przedemerytalne. Ale znowu pod pewnymi warunkami!

Prawo do renty z tytułu niezdolności do pracy przysługuje osobie ubezpieczonej, która m.in.: nie może pracować, czyli "jest niezdolna do pracy", a niezdolność ta powstała np. w okresie ubezpieczenia, zatrudnienia, pobierania zasiłku dla bezrobotnych czy z ubezpieczenia społecznego (chorobowego lub opiekuńczego) lub 18 miesięcy po.

Z kolei świadczenie przedemerytalne dostanie tylko osoba, która m.in.: jest zarejestrowana jako bezrobotna, w okresie pobierania zasiłku dla bezrobotnych nie odmówiła bez uzasadnionej przyczyny przyjęcia propozycji zatrudnienia (także w ramach prac interwencyjnych lub robót publicznych).

Świadczenie przedemerytalne w 2007 roku wynosiły 711,54 zł brutto. Natomiast najniższa renta to 597,46 zł.

Jak się wylicza emeryturę

To zależy komu. Zasadnicze znaczenie ma tu rok urodzenia.

Emerytura z ZUS po staremu

Dostają ją urodzeni przed końcem 1948 r., bo - przypomnijmy - oni należą do starego systemu. Wysokość świadczeń zależy od:

• wysokości tzw. podstawy wymiaru,

• okresu składkowego i nieskładkowego,

• tzw. kwoty bazowej obowiązującej w dniu powstania prawa do świadczenia.
Najpierw ZUS oblicza podstawę wymiaru. Przyszły emeryt wskazuje lata, z których ZUS uwzględnia zarobki. Może to być 20 lat dowolnie wybranych ze stażu pracy przypadających przed rokiem zgłoszenia wniosku o emeryturę lub 10 kolejnych przepracowanych lat wybranych z 20 lat poprzedzających rok, w którym zgłoszono wniosek. Później ZUS porównuje nasze zarobki w konkretnym roku do ówczesnego przeciętnego wynagrodzenia.

Przykład. Jeśli pan Gustaw zarabiał o 30 proc. więcej, niż wynosiło przeciętne wynagrodzenie, to jego wskaźnik podstawy wymiaru wynosi 130 proc. Natomiast pan January, który zarabiał o 30 proc. mniej niż przeciętna krajowa, będzie miał podstawę 70 proc.

Kolejna sprawa to kwota bazowa. Jej nie trzeba wyliczać. Co roku ogłasza ją GUS, obowiązuje ona od 1 marca do końca lutego następnego roku. Wysokość kwoty bazowej jest uzależniona od wysokości przeciętnego wynagrodzenia (z poprzedniego roku). Wynosi 100 proc. przeciętnego wynagrodzenia pomniejszonego o potrącone od ubezpieczonych składki na ubezpieczenie społeczne. Od 1 marca 2007 r. nowa kwota bazowa to 2059,92 zł. brutto.

Podsumujmy. Każda emerytura to suma:

• 24 proc. kwoty bazowej (to tzw. część socjalna),

• 1,3 proc. podstawy wymiaru za każdy rok okresów składkowych,

• 0,7 proc. podstawy wymiaru za każdy rok okresów nieskładkowych.

Ważne! Okresy nieskładkowe nie mogą stanowić więcej niż jedną trzecią okresów składkowych.

Przykład: Pani Henryka ma w sumie 39 lat pracy (35 lat okresów składkowych i 4 lata okresów nieskładkowych). Zarabiała mniej, niż wynosiło ówczesne przeciętne wynagrodzenie. Jej wskaźnik podstawy wymiaru to 68,64 proc. Przeszła na emeryturę w 2005 r. Wysokość kwoty bazowej w tym czasie - 1903,03 zł. Dlatego podstawa wymiaru dla pani Henryki wyniesie: 68,64 proc. x 1903,03 zł = 1306,24 zł.

Teraz obliczamy emeryturę:

24 proc. ówczesnej kwoty bazowej = 24 proc. x 1903,03 zł = 456,73 zł

35 lat (420 miesięcy) x 1,3 proc. x 1306,24 zł= 594,34 zł

4 lata (48 miesięcy) x 0,7 proc. x 1306,24 zł = 36,57 zł

W sumie: 456,73 zł + 594,34 zł + 36,57 zł = 1087,64 zł

I taką emeryturę wyliczył ZUS pani Henryce.
Emerytura z ZUS po nowemu Dostaną ją osoby urodzone w latach 1949-68, które nie wybrały OFE, odprowadzają składki tylko do ZUS. Na emeryturę mogą przejść od 1 stycznia 2009 r. Ich świadczenie będzie sumą dwóch części (chodzi o osoby, które do 2013 r. będą chciały przejść na emeryturę): jednej obliczonej na dotychczasowych zasadach (patrz wyżej - Emerytura z ZUS po staremu), drugiej - na nowych. Jakie będą te nowe zasady? Wysokość świadczenia ZUS wyliczy, dzieląc tzw. podstawę obliczenia emerytury przez średnie dalsze trwanie życia.

Podstawę obliczenia emerytury utworzą zebrane na indywidualnym koncie ubezpieczonego:

• składki na ubezpieczenie emerytalne,

• ich coroczna waloryzacja oraz

• zwaloryzowany kapitał początkowy (warunek jego zgromadzenia - odprowadzanie składek do ZUS przed 1 stycznia 1999 r.).

Średnie dalsze trwanie życia. To wielkość statystyczna (taka sama dla kobiet i mężczyzn) służąca do ustalenia liczby miesięcy, w których przeciętnie będzie pobierana nowa emerytura. Dane w formie tablic corocznie publikuje GUS. Uwaga! W nowym systemie emerytalnym (OFE) - o nim napiszemy jutro w "Gazecie" - średnie dalsze trwanie życia kobiet i mężczyzn zostało zróżnicowane (i stąd m.in. wynikają tak znaczne dysproporcje w szacowanej wysokości emerytur kobiet i mężczyzn).

Emerytura przyznana osobie urodzonej po 31 grudnia 1948 r. będzie wynosiła:

• w 2009 r. - 80 proc. emerytury obliczonej na zasadach dotychczasowych oraz 20 proc. emerytury obliczonej na nowych zasadach;

• w 2010 r. - odpowiednio 70 i 30 proc.

W kolejnych latach będzie wyglądało to tak:

• 2011 r. - 55 proc. dotychczasowej i 45 proc. nowej,

• 2012 r. - 35 proc. dotychczasowej i 65 proc. nowej,

• 2013 r. - 20 proc. dotychczasowej i 80 proc. nowej.

Od 2014 r. emerytura będzie już w 100 procentach liczona na podstawie składek zgromadzonych na indywidualnych kontach emerytalnych w ZUS.

Dziedziczenie emerytury, czyli renta rodzinna

Wypłacaną przez ZUS emeryturę można (mówiąc w wielkim skrócie - bo w ustawach nie ma takiego terminu) dziedziczyć. Takie odziedziczone świadczenie to renta rodzinna. Kto ma do niej prawo?

• Dzieci zmarłego emeryta do ukończenia 16. roku życia lub 25. roku życia, jeśli się uczą. Żona, jeśli w chwili śmierci męża ukończyła 50 lat lub była niezdolna do pracy albo wychowuje co najmniej jedno z dzieci, wnuków lub rodzeństwa uprawnionych do renty rodzinnej po zmarłym mężu, które nie ukończyły 16 lat, a jeżeli się uczą - 18 lat. Ważne! Uprawnienie do renty rodzinnej przysługuje również wdowie, która nie ma jeszcze 50 lat, ale jeśli osiągnie ten wiek w okresie nie dłuższym niż 5 lat od śmierci męża lub w ciągu tych 5 lat stanie się niezdolna do pracy lub od zaprzestania wychowywania osób, o których mowa wyżej.

Żona po rozwodzie oraz żona, która przed śmiercią męża nie pozostawała z nim we wspólnocie małżeńskiej - ale tylko wtedy, gdy oprócz spełnienia warunków wymaganych od wdowy w dniu śmierci męża miała prawo do alimentów z jego strony.

• Żona, która nie spełnia żadnego z wymienionych wyżej warunków, ale nie posiada źródeł utrzymania. Ma prawo do okresowej renty przez rok od śmierci męża albo przez okres uczestniczenia w zorganizowanym szkoleniu mającym na celu uzyskanie kwalifikacji do wykonywania pracy zarobkowej, nie dłużej jednak niż przez 2 lata od śmierci męża.

Uwaga! Te same zasady stosuje się do męża - w wypadku śmierci żony.

• Rodzice - jeżeli spełniają warunki takie jak dla wdowy/wdowca (dotyczące wieku, niezdolności do pracy lub wychowywania małoletnich osób) oraz jeśli bezpośrednio przed śmiercią emeryta pozostawali na jego utrzymaniu.

Ile wynosi renta rodzinna?

Dla jednej osoby uprawnionej - 85% świadczenia, które przysługiwałoby zmarłemu, dla dwóch osób - 90%, dla trzech i więcej osób - 95% świadczenia.

Ważne! Wszystkim uprawnionym członkom rodziny przysługuje jedna łączna renta rodzinna, która w razie konieczności dzielona jest między nich w równych częściach. Sierocie zupełnej uprawnionej do renty rodzinnej przysługuje specjalny dodatek.

Od 1 marca 2006 r. najniższa renta rodzinna wynosi 597,46 zł, a dodatek dla sieroty zupełnej - 287,93 zł.

Pieniądze na emeryturę będą dzielone w razie rozwodu

Joanna Kluzik-Rostkowska, wiceminister rozwoju regionalnego, przygotowuje projekt ustawy z rządowego programu polityki rodzinnej, który po wakacjach ma przyjąć Sejm. Projekt zakłada, że środki gromadzone w ZUS (przypominamy, że od 1999 r. każdy z nas ma w ZUS indywidualne konto niezależnie od drugiego konta w OFE) na emeryturę w razie rozwodu przed uzyskaniem świadczenia będą dzielone między małżonków. Taka zasada jest już w II filarze (o tym więcej napiszemy jutro).

Po co taka zmiana?

Rząd chce zabezpieczyć kobiety, które nie pracują zawodowo, tylko zajmują się wychowywaniem dzieci. A skoro nie pracują, to nie odkładają składek - ani w ZUS, ani w OFE. Po rozwodzie mogłyby więc zostać bez środków do życia.

Kluzik-Rostkowska proponuje, żeby małżonkowie, którzy rozwodzą się przed przejściem na emeryturę, dokonali także podziału oszczędności odłożonych na emeryturę w ZUS-ie (oczywiście pod warunkiem, że mają wspólnotę majątkową). Kapitał na emeryturę byłby więc tak samo dzielony jak np. pieniądze ze sprzedaży domu. Żeby tego uniknąć, trzeba wcześniej spisać intercyzę.

Przykład 1: W rodzinie Kowalskich pracował tylko pan Zbigniew. Po 20 latach pracy zebrał na koncie w ZUS-ie 200 tys. zł.

Gdyby teraz chciał się rozwieść, 100 tys. musiałby oddać żonie.

Przykład 2: Pani Barbara przez 15 lat pracy uzbierała na emeryturę 100 tys. zł, jej mąż - 80 tys. zł. W wypadku rozwodu musieliby się podzielić po połowie sumą oszczędności - czyli każde dostałoby 90 tys. A więc pani Barbara straciłaby 10 tys. zł, a jej mąż tyle samo by zyskał.

Kto zarobi na nasze emerytury?

Przyrost naturalny spada, za to rośnie liczba emerytów. A coraz więcej młodych ludzi, którzy mogliby zasilać system emerytalny, wyjeżdża za granicę - przestrzega były minister pracy Michał Boni. - To grozi bombą demograficzną!

Niekorzystnie zmienia się struktura wiekowa. Dziś na jednego emeryta przypada czterech pracujących, w 2030 r. będzie ich już tylko dwóch. Prawdziwy dramat czeka nas w 2050 r. - na 15 mln pracujących będzie aż 11 mln osób w wieku poprodukcyjnym.

Jaka jest przyczyna tak niepokojących danych? Jednym z powodów jest wydłużający się średni wiek życia Polaków. W porównaniu z początkiem lat 90. XX wieku życie kobiet wydłużyło się o prawie cztery lata, a mężczyzn - o 4,3 roku. Teraz średnia życia Polek to 79,4 roku, a mężczyzn - 70,8.

Według opublikowanego niedawno raportu Instytutu Badań Strukturalnych oraz Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej "Zatrudnienie w Polsce 2006" nasz kraj ma jeden z najniższych w Europie wskaźników zatrudnienia (relacja pracujących do osób w wieku produkcyjnym 15-64 lata). Eurostat podaje, że wyniósł on w 2005 r. zaledwie 52,8 proc., podczas gdy średnia dla krajów starej Unii to 65,2 proc.! A więc Polacy, mimo że są w wieku produkcyjnym, nie pracują. Dlaczego? Ponieważ przechodzą na wcześniejszą emeryturę. W 2005 r. ZUS przyznał ich 84 tys. Osób, które dopracowały do ustawowego wieku emerytalnego, było zaledwie 20 tys.!

J.K.

Projekt ustawy zmieniającej ustawę z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

Art. 1

W ustawie z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. z 2004 r. Nr 39, poz. 353) wprowadza się następujące zmiany:

1) art. 88 otrzymuje brzmienie:
Emerytury i renty podlegają corocznie waloryzacji od dnia 1 marca. Waloryzacja polega na pomnożeniu kwoty świadczenia i podstawy jego wymiaru przez wskaźnik waloryzacji.
Waloryzacji podlega kwota świadczenia i podstawa jego wymiaru w wysokości przysługującej w ostatnim dniu lutego, bez uwzględnienia dodatkowej waloryzacji, o której mowa w art. 91.
Waloryzacja obejmuje emerytury i renty przyznane przed dniem 1 marca.

2) art. 89 otrzymuje brzmienie:
Wskaźnik waloryzacji wynosi nie mniej niż średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w poprzednim roku kalendarzowym powiększony o co najmniej 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w poprzednim roku kalendarzowym, z uwzględnieniem art. 91.
Wskaźnikiem cen towarów i usług konsumpcyjnych, o którym mowa w ust. 1. jest wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych dla gospodarstw domowych emerytów i rencistów albo wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem, jeśli jest on wyższy od wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych dla gospodarstw domowych emerytów i rencistów.

3) Przywraca się art. 90 - 92. w następującym brzmieniu:

Art. 90.
Wskaźnik waloryzacji, o którym mowa w art. 89 ust. 1 jest corocznie przedmiotem negocjacji w ramach Trójstronnej Komisji do Spraw Społeczno - Gospodarczych.
Jeżeli Trójstronna Komisja do Spraw Społeczno - Gospodarczych w terminie 2 dni od dnia ogłoszenia przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego w Dzienniku Urzędowym Rzeczpospolitej Polskiej „Monitor Polski" komunikatu, o którym mowa w art.. 94 ust. 1 pkt 1 i 2, uzgodni, w drodze uchwały, wysokość wskaźnika waloryzacji, wskaźnik ten podlega ogłoszeniu w Dzienniku Urzędowym Rzeczpospolitej Polskiej „Monitor Polski", w drodze obwieszczenia Prezesa Rady Ministrów.
Jeżeli nie nastąpi uzgodnienie stanowiska Trójstronnej Komisji do Spraw Społeczno - Gospodarczych w trybie określonym w ust. 1 i 2, Rada Ministrów określi, w drodze rozporządzenia, wskaźnik waloryzacji, biorąc pod uwagę wskaźniki, o których mowa w art. 89.

Art. 91.
Jeżeli wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem w czerwcu danego roku w stosunku do grudnia poprzedniego roku wynosi co najmniej 105 proc., świadczenia waloryzuje się dodatkowo od dnia 1 września, na poczet kolejnej waloryzacji, z zastrzeżeniem ust. 3.
Dodatkowa waloryzacja polega na pomnożeniu kwoty świadczenia i podstawy jego wymiaru przez wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych, o którym mowa w ust. 1.
Dodatkowa waloryzacja obejmuje emerytury i renty przyznane przed terminem kolejnej waloryzacji.
Emerytury i renty w wysokości uwzględniającej podwyżkę, o której mowa w ust. 2, przysługują od dnia nabycia prawa do świadczenia, ustalonego w decyzji organu rentowego, nie wcześniej jednak niż od dnia 1 września, do dnia poprzedzającego termin kolejnej waloryzacji, z zastrzeżeniem art. 101 i 102.


Art. 92.Jeżeli w poprzednim roku kalendarzowym świadczenia waloryzowano dodatkowo, wskaźnik bieżącej waloryzacji nie może być niższy niż wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych, o którym mowa w art. 91 ust. 1.

Art. 2

Ustawa wchodzi w życie od dnia 1 stycznia 2006 r.

drukuj PDF 
 
Wszelkie prawa zastrzezone (c) krajowa partia Emerytów i Rencistów
Strona www.kpeir.pl została odwiedzona
©Copyright by Krajowa Partia Emerytów i Rencistów. All rights reserved. Design by NeoArt.Eu. Hosting IDhost.pl.